<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="Obliczmy: Ile to kosztuje?">
<author_1="H.P.">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="7">
<date="1954-07-02">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Lekki ruch ręki i już maszyna spełnia polecenia człowieka. Jednego zamiast dwóch - dzięki zastosowaniu specjalnej dźwigni przy wyłączniku. Krótka manipulacja i Jan Noszczyński zdejmuje z uchwytu precyzyjnie wykonaną tulejkę. Obliczmy - mniejszy o 50 proc. koszt robocizny, trzykrotnie krótszy proces obrabiania detalu - to sukces jednego zaledwie wniosku racjonalizatorskiego zgłoszonego i zastosowanego w produkcji.
A inne? Bo było ich przecież w .Jeleniogórskiej Fabryce Narzędzi  im. Wróblewskiego więcej. Właśnie! Przepychanie otworów zamiast rozwiercania, zastosowanie do produkcji pomocniczych frezów - utwardzanych metodą elektroiskrową, umiejętne szlifowanre zębów bocznych i wiele innych usprawnień - oto plon dotychczasowej współpracy inżynierów i racjonalizatorów, a zarazem przyczyna osiągnięć zakładu. Liczby mówią: w pierwszym kwartale wykonano 113,4 proc. produkcji globalnej, 310 proc., produkcji towarowej, 100 proc. asortymentowej. I to - dodajmy - przy całkowitej prawie likwidacji – niedawne zmory zakładu – godzin nadliczbowych.
Jeśli jednak przyjrzymy się bliżej rozliczeniom księgowym zakładu, to obok zasługujących na uznanie oszczędności z tytułu usprawnień technicznych - zauważymy również i poważne braki. Konkretnie ponad 2 miliony zł strat wynikłych i brakoróbstwa i niewłaściwej organizacji pracy w ubiegłym roku i 94 tysiące złotych – wyrzuconych w błoto z tej samej przyczyny – już w pierwszym kwartale br. Skąd się to bierze?
- Kierowniku! - przedstawiciel działu mechanicznego, wpadł, jak przysłowiowa bomba, do narzędziowni - stoimy z robotą, nie mamy trzpieni!
Kierownik narzędziowni Bosiarski był najwyraźniej zaskoczony.
- Dokumentacja na trzpienie jeszcze nie nadeszła, nikt nas nie uprzedził, że będą potrzebne... mamy inną robotę...
Mniej więcej tak wyglądała rozmowa, w wyniku której kierownik narzędziowni – dobry fachowiec i życzliwy kolega - sam wyręczając biuro technologiczne - opracował dokumentację trzpieni, a potem zaczął je produkować.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
   
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>